Przejdź do treści

Wow. Wystawa Dyplomów Komunikacji Wizualnej PBŚ

Kurator: Katarzyna Rumińska-Rutkowska

8 paź – 27 lis, 2026

WOW. Zanim stanie się oceną, jest reakcją. Momentem zatrzymania wzroku, krótkim zakłóceniem ciągłości patrzenia. Coś sprawia, że spośród wielu obrazów, informacji i bodźców kierujemy uwagę właśnie tam. Tytuł wystawy nie opisuje więc prezentowanych projektów. Podpowiada raczej, jak na nie patrzeć. WOW nie jest tu finałem spojrzenia ani prostym wyrazem zachwytu. Jest jego początkiem.

Każda wystawa zaczyna się od wyboru. Wydobywa obiekty z większej całości, zestawia je ze sobą i mówi widzowi: spójrz tutaj. W przypadku WOW ten gest wydarzył się jednak wcześniej. Zanim projekty znalazły się w galerii, ich autorki i autorzy sami zdecydowali, czemu chcą poświęcić uwagę, o czym mówić i jakiego języka wizualnego do tego użyć.

Dyplom jest szczególnym momentem wyboru, ponieważ ujawnia nie tylko to, jak młodzi projektanci projektują, ale również to, na co patrzą. Oglądane razem wybory tworzą pejzaż uwagi tej konkretnej grupy młodych projektantek i projektantów. Nie wszyscy patrzą w tę samą stronę – i właśnie to jest istotne.

Można patrzeć i nie widzieć. Julia Bogusz kieruje wzrok ku zagrożonym gatunkom zwierząt pomijanym między innymi dlatego, że nie odpowiadają naszym wyobrażeniom o tym, co atrakcyjne. Jej projekt uruchamia pytanie, które można skierować ku całej wystawie: co przyciąga naszą uwagę, a co pozostaje poza jej zasięgiem? Komunikacja wizualna może utrwalać istniejące hierarchie widzialności, ale może je również świadomie zakłócać.

U Miriam Kornacki uwaga staje się konfrontacją. Animacja wyprowadza z obszaru milczenia doświadczenie przemocy domowej i stygmatyzacji jej ofiar. Karolina Najdowska i Marta Bednarek zajmują się doświadczeniami związanymi ze zdrowiem i kobiecym ciałem, Anna Eich – perspektywą osób w spektrum autyzmu, a Anna Mocydlarz łączy neuroróżnorodność z językiem krakowskich legend. To, jak coś zostaje pokazane, nie jest obojętne.

Komunikacja wizualna może wydobyć z tła doświadczenia i problemy, które łatwo przeoczyć.

Ale samo zwrócenie uwagi również można zaprojektować. Katarzyna Sobala, podejmując temat profilaktyki chorób układu krążenia, rezygnuje z komunikacji opartej na lęku. Szuka języka, który zatrzyma młodego odbiorcę i poprowadzi go dalej – od pierwszego kontaktu z obrazem ku informacji. Aleksandra Szpot wykorzystuje animowaną metaforę, by opowiedzieć o presji produktywności, a Natalia Zboracka odwraca utrwaloną narrację o grach wideo, pokazując ich pozytywne możliwości. Nie chodzi więc wyłącznie o to, co zostanie powiedziane. Ważne jest również, jak sprawić, by ktoś zechciał spojrzeć.

Wiele projektów wyrasta z codziennych doświadczeń. Agnieszka Paluch i Filip Baranowski podejmują kwestie społeczne, Małgorzata Pankau i Mariusz Tyczyński przyglądają się funkcjonowaniu w środowisku cyfrowym, a Anastazja Baran i Mateusz Włodarzewski – codziennym potrzebom i nawykom. Martyna Mandra, Maja Kaźnica i Aleksandra Budnik zwracają się ku relacji człowieka ze środowiskiem – od tego, co najbliższe i łatwe do przeoczenia, po wyobrażenie możliwych przyszłości.

Dla innych punktem wyjścia stają się pamięć i kultura. Dominika Ptak pracuje z osobistym archiwum i łemkowskim dziedzictwem, Izabela Puchowska wraca do lokalnych legend, a Oliwia Berendt podejmuje dialog z literaturą poprzez język komiksu. W komunikacji wizualnej nowe nie zawsze oznacza to, czego wcześniej nie było. Czasem zaczyna się od ponownego spojrzenia.

W pewnym momencie uwaga kieruje się jednak ku samej komunikacji wizualnej.

Jan Kępiński i Julian Kurzyk wychodzą od zainteresowania komiksem jako językiem oraz od spotkania europejskich i azjatyckich tradycji narracyjnych. Ich wspólna realizacja jest poszukiwaniem własnej formy wypowiedzi i sprawdzaniem możliwości medium w praktyce.

Olga Woźniakowska stawia pytanie inaczej: czy światło może stać się językiem komunikacji? Jej instalacje wyprowadzają identyfikację wizualną poza powierzchnię grafiki – w obiekt, przestrzeń i doświadczenie. W galerii komunikat nie jest już tylko czymś, na co patrzymy, ale także czymś, w czym przez chwilę się znajdujemy.

Dominika Ryduchowska pokazuje z kolei komunikację jako system, w którym znak, opakowanie, publikacja i środowisko cyfrowe składają się na jeden język wizualny. W tych realizacjach ważny staje się więc sam język komunikacji: obraz, narracja, światło, znak czy materia.

W muzeum wszystkie te projekty zmieniają kontekst. Na wystawie spotykają się plakaty, książki, opakowania, animacje, projekty cyfrowe, obiekty i światło. To, co zostało zaprojektowane po to, by kierować uwagę, samo staje się przedmiotem uważnego oglądania.

Nie trzeba więc szukać w tych dyplomach jednego tematu ani jednej odpowiedzi właściwej dla całego pokolenia. Łączy je coś wcześniejszego – gest wyboru. Jedni zwracają uwagę na to, co pomijane, inni konfrontują nas z tym, od czego łatwiej odwrócić wzrok. Jeszcze inni wracają do historii, zmieniają perspektywę albo sprawdzają możliwości własnego języka wizualnego. Uwaga prowadzi do wyboru, a wybór staje się wypowiedzią.

W przestrzeni muzeum do tego ciągu dołącza widz. Pierwsze wrażenie jest tylko zaproszeniem. Co sprawiło, że spojrzeliśmy? Co zobaczymy, jeśli zatrzymamy wzrok na dłużej? I na co sami zdecydujemy się zwrócić uwagę?

WOW jest początkiem uwagi, a nie jej finałem.

dr Katarzyna Rumińska-Rutkowska kurator wystawy

———

  • wernisaż wystawy: 8 października 2026, godz. 18.00
  • kuratorka: Katarzyna Rumińska-Rutkowska (Wydział Sztuk Projektowych PBŚ)
— Leon Wyczółkowski District Museum