Wernisaż: 11 grudnia 2026, godz. 18.00
Kobiety przypominające zjawy, balansujące na granicy jawy i snu, opuszczone wnętrza i rozproszone światło – świat Deborah Turbeville, legendy światowej fotografii mody, zachwyca tajemniczością. Na wystawie „Popłochy” w Muzeum Fotografii w Krakowie w dialog z jej krakowską sesją z 1998 roku wchodzi Paulina Ołowska – ceniona malarka, autorka kolaży, fotografii i instalacji. To spotkanie dwóch artystek, które odnajdują w archiwach i śladach przeszłości inspirację do tworzenia nowych znaczeń i opowieści.
Punktem wyjścia dla wystawy stała się sesja fotograficzna zrealizowana przez Deborah Turbeville w 1998 roku dla amerykańskiego magazynu modowego „W”. Jej planem był Kraków – miasto, które podczas pierwszej podróży do Polski w latach 70. zafascynowało artystkę jako świat całkowicie odmienny od Nowego Jorku, w którym mieszkała i pracowała. Sesja „Kraków” daleko wykraczała poza obowiązującą w latach 90. estetykę luksusowych magazynów modowych. Zamiast barwnego, wyidealizowanego świata, Turbeville stworzyła obrazy tajemnicze, niepokojące i silnie przesiąknięte duchem miejsca. Modelki pozowały na ulicach Starego Miasta, w Pałacu Pod Baranami, w kawiarni Noworolski w Sukiennicach, a także w opuszczonym Pałacu Potockich w Krzeszowicach. Wyjątkową atmosferę współtworzyły kostiumy i elementy scenografii wypożyczone z archiwów Teatru Cricot 2 Tadeusza Kantora. Dziś Deborah Turbeville określana jest jako jedna z najbardziej oryginalnych fotografek drugiej połowy XX wieku. W epoce ostrych, perfekcyjnie wyretuszowanych obrazów stworzyła własny, rozpoznawalny język wizualny oparty na niedopowiedzeniu, melancholii i śladach przemijania.
Tytuł wystawy można odczytywać dwojako. Jak tłumaczy Weronika Ptak, kuratorka wystawy: „»Popłochy« to nagłe poruszenie, niepokój, trudne do uchwycenia napięcie – stan doskonale oddający nastrój fotografii Turbeville, których bohaterki zdają się zawieszone między obecnością a nieobecnością”. Drugie znaczenie nawiązuje do popłochu pospolitego, czyli rośliny potocznie nazywanej ostem. Rośnie ona często wśród ruin, na nieużytkach i obrzeżach. Na wystawie oset jest figurą pamięci, ochrony i odporności – sztuki tworzonej przez kobiety, która potrafi przetrwać w trudnych warunkach i na obrzeżach głównego nurtu.
Taki sposób myślenia o malarstwie, kuratorskich projektach i instalacjach od lat rozwija Paulina Ołowska – jedna z najważniejszych polskich artystek współczesnych. Jej prace znajdują się m.in. w kolekcjach Centrum Pompidou w Paryżu, Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA) w Nowym Jorku oraz Tate Modern w Londynie. Artystka powraca do historii kobiet – artystek, projektantek i twórczyń, wydobywając z zapomnienia ich biografie, estetyki oraz języki wizualne, by nadać im nowe życie. Jej spotkanie z twórczością Turbeville jest dialogiem dwóch pokrewnych postaw artystycznych. Krakowski projekt to kolejna odsłona relacji, którą rozpoczęła wystawa „Resonance” w galerii Kurimanzutto w Meksyku (2023), a kontynuował projekt „Paulina Ołowska and Deborah Turbeville: Widows of the Wind” w galerii Pace w Genewie (2024/2025).
Sposób pracy z archiwami i procesem twórczym silnie łączy obie artystki. U Turbeville eksperyment obejmował cały ciąg pracy: od wyboru portretowanych i budowania atmosfery sesji po późniejsze ingerencje w gotową odbitkę – artystka drapała fotografie, przedzierała je i postarzała, nadając im charakter obiektów wydobytych z innego czasu. Ołowska podobnie traktuje tworzenie jako proces otwarty, obejmujący różne media – z archiwów innych twórczyń wydobywa formy, postaci i języki wizualne, które mogą wybrzmieć na nowo.
W MuFo prezentowane są oryginalne odbitki Turbeville pochodzące z MUUS Collection. Paulina Ołowska odpowiada na nie obrazami malowanymi na szkle. Transparentne tafle subtelnie przenikają się z architekturą, tworząc ulotną warstwę wizualną. Artystka wprowadza do wnętrza także abstrakcyjne malarstwo ścienne. Aranżację dopełnia instalacja rzeźbiarska Ołowskiej złożona z kamiennych, wapiennych form. Wykuto w nich motywy inspirowane twórczością Turbeville, m.in. wizerunek Pałacu Potockich w Krzeszowicach, detale architektoniczne, fragmenty kobiecego ciała, sowę – symbol mądrości – oraz rośliny o magicznych znaczeniach.
Blisko trzy dekady po sesji dla modowego magazynu „W” fotografie Deborah Turbeville zyskują nowe życie i powracają do Krakowa – miasta, które, jak pisała artystka, „całe jest scenografią”. W Muzeum Fotografii w Krakowie spotykają się z twórczością Pauliny Ołowskiej, tworząc nową opowieść o Krakowie, pamięci i kobiecych historiach.
Kuratorka: Weronika Ptak
Wystawa powstała we współpracy z MUUS Collection
Mecenas MuFo: Re-Bau Partner MuFo: Totalizator Sportowy – właściciel marki LOTTO

Popłochy. Paulina Ołowska & Deborah Turbeville
Kurator: „»Popłochy« to nagłe poruszenie, niepokój, trudne do uchwycenia napięcie – stan doskonale oddający nastrój fotografii Turbeville, których bohaterki zdają się zawieszone między obecnością a nieobecnością”. Drugie znaczenie nawiązuje do popłochu pospolitego, czyli rośliny potocznie nazywanej ostem. Rośnie ona często wśród ruin, na nieużytkach, obrzeżach. Na wystawie oset jest figurą pamięci, ochrony, odporności – sztuki tworzonej przez kobiety, która potrafi przetrwać w trudnych warunkach, na obrzeżach głównego nurtu.
12 gru 2026 – 14 mar 2027

