Nowe eksponaty

Stała

To właśnie lubimy w eksponatach najbardziej: moment, w którym człowiek najpierw patrzy, potem podchodzi bliżej, sprawdza, obchodzi dookoła, a w końcu pyta: jak to możliwe? Bo dobry eksponat nie zaczyna się od odpowiedzi. Zaczyna się od CIEKAWOŚCI. Poznajcie nasze najnowsze eksponaty.

„Fotopolichromia” – skąd biorą się te kolory?

Mierzy 2,5 metra wysokości, a mimo to łatwo ją minąć. Z boku wygląda niepozornie – jak przezroczyste folie zawieszone w przeszklonym kubiku.

Stańcie jednak przed eksponatem. Nagle zobaczycie feerię barw, jakby ktoś włączył ekran z efektowną projekcją. A przecież nic się nie zmieniło. Folie obracają się i mienią się kolorami. Zróbcie krok w bok – znikną równie szybko, jak się pojawiły.

Gdzie tkwi tajemnica?

Przezroczyste ściany kubika, przez które obserwujemy obiekt, pokryte są foliami polaryzacyjnymi ustawionymi względem siebie pod kątem prostym. Gdy patrzymy przez obie jednocześnie, fale świetlne przefiltrowane przez pierwszą warstwę zostają niemal całkowicie wygaszone przez drugą. Dopiero umieszczenie między nimi zwykłego przezroczystego tworzywa zmienia kierunek światła i sprawia, że widzimy barwy.

Efekt zależy od struktury i grubości materiału, naprężeń wewnątrz folii oraz miejsca, z którego patrzymy. Dlatego obraz nieustannie zmienia się wraz z obrotem folii i naszym ruchem.

To nie są nadrukowane kolory ani efekt cyfrowej projekcji. Barwy powstają wyłącznie dzięki właściwościom światła i materiału.

„Mydlane lustro” – obraz, którego nie da się powtórzyć.

Wyobraźcie sobie lustro o wymiarach 2 × 2 metry. Zamiast szklanej tafli zobaczycie błonę mydlaną o grubości zaledwie kilku mikrometrów. Na jej powierzchni kolory nieustannie płyną, przenikają się i układają w nowe wzory.

Podejdźcie bliżej. Poruszcie się, zróbcie gest, odetchnijcie. Nawet niewielki ruch powietrza zmieni kształt błony, a wraz z nią – obraz, który widzicie. W ten sposób staniecie się częścią zjawiska.

W każdej chwili „Mydlane lustro” wygląda inaczej. Dlatego trudno będzie zrobić dwa identyczne zdjęcia tego eksponatu.

Zdjęcie wykonane przez Was

Wrzućcie zdjęcia obu eksponatów na media społecznościowe i oznaczcie je @CentrumNaukiKopernik. Zobaczymy, jak na jedno zjawisko fizyczne patrzą różne osoby. My stworzyliśmy eksponaty. Wy, fotografując je, stworzycie własne dzieła.

Choć eksponaty właśnie trafiły na Wystawy, opuszczając już warsztat, to praca nad nimi nadal będzie trwać.

Wiele centrów nauki kupuje gotowe rozwiązania od wyspecjalizowanych producentów. Centrum Nauki Kopernik od lat rozwija własny model pracy, którego częścią jest prototypowanie eksponatów. W budynku Pracowni Przewrotu Kopernikańskiego mieszczą się warsztaty projektantów i konstruktorów, laboratoria, stolarnia i prototypownia. Tutaj – od pomysłu przez projekt aż po gotową konstrukcję – powstają nowe eksponaty. Ale na tym praca się nie kończy. Niemal gotowe prototypy udostępniamy zwiedzającym, by je przetestowali.

Wystawa jako laboratorium

Wiele centrów nauki kupuje gotowe rozwiązania od wyspecjalizowanych producentów. Centrum Nauki Kopernik od lat rozwija własny model pracy, którego częścią jest prototypowanie eksponatów.

W budynku Pracowni Przewrotu Kopernikańskiego mieszczą się warsztaty projektantów i konstruktorów, laboratoria, stolarnia i prototypownia. Tutaj – od pomysłu przez projekt aż po gotową konstrukcję – powstają nowe eksponaty. Ale na tym praca się nie kończy.

Projektanci mogą przewidzieć bardzo wiele. Potrafią obliczyć konstrukcję, dobrać materiały i sprawdzić działanie mechanizmów. Nie są jednak w stanie zaplanować wszystkiego. Dlatego obserwują zwiedzających.

Sprawdzają między innymi:

  • Czy eksponat przyciąga uwagę? A może robi się przy nim zbyt tłoczno?
  • Jakie emocje i wrażenia wywołuje?
  • Czy mechanizm uruchamiający i ewentualne elementy sterujące są czytelne?
  • Czy błona w „Mydlanym lustrze” zachowuje odpowiednie naprężenie, czy płyn nie rozpryskuje się poza stanowisko, a światło wydobywa wszystkie kolory, nie oślepiając zwiedzających?

Na wiele z tych pytań nie da się odpowiedzieć w pracowni.

Zwiedzający współtwórcami eksponatów

Eksponaty działają zgodnie z założeniami i prezentują zjawiska, dla których zostały stworzone. Projektanci nadal dopracowują jednak dziesiątki szczegółów wpływających na jakość doświadczenia.

Każde zatrzymanie się przy stanowisku, każda próba jego uruchomienia i każda reakcja zwiedzających to ważna informacja dla projektantów. Dzięki tym obserwacjom mogą dopracować swoje pomysły, uwzględniając potrzeby użytkowników – czyli Wasze.Testujcie eksponaty. W ten sposób pomagacie je rozwijać!

Jak powstają eksponaty w Koperniku

Nasz sposób pracy wyrósł ze szkoły projektowania stworzonej przez Franka Oppenheimera, założyciela pierwszego na świecie centrum nauki – Exploratorium w San Francisco. Ten amerykański fizyk, brat J. Roberta Oppenheimera, uważał, że eksponat powinien pozwalać człowiekowi na samodzielne odkrywanie zjawiska, zamiast wyjaśniać mu, jak ma to zjawisko rozumieć. Ta niepozorna różnica wpływa na każdą decyzję projektową. Twórcy z Kopernika czerpali wiedzę od uczniów Oppenheimera. Odwiedzali też centra nauki na całym świecie, poznając różne warianty tego podejścia i twórczo je rozwijając. Na tej podstawie Kopernik wypracował własną metodę projektowania.

„Fotopolichromia” i „Mydlane lustro" najlepiej pokazują, jak powstają eksponaty w Koperniku. Za każdym z nich stoi zespół, w którym spotykają się osoby z różnym doświadczeniem. Żadna z nich nie pracuje osobno nad „swoją częścią” – projekt rozwijają wspólnie, wielokrotnie do niego wracając. Każda zmiana może wpływać na pracę pozostałych.

Celem ich pracy nie jest stworzenie efektownej instalacji ani obiektu, który będzie „poprawnie” demonstrował zjawisko fizyczne. Projektują doświadczenie zwiedzającego, w którym naukowa precyzja prowadzi do zachwytu.

Twórcami najnowszych eksponatów jest zespół, w którym główną rolę grali: Krzysztof Redzisz i Grzegorz Antos – projektant i konstruktor Fotopolichromii oraz Jacek Błoniarz-Łuczak i Olha Zaloha – fizyk i inżynier materiałozna,wczyni odpowiedzialni za „Mydlane Lustro”. Niech nie zmylą Was ich specjalizacje zawodowe. To twórcy, którzy projektują doświadczenia czerpiąc z nauki, inżynierii, designu i sztuki.

Czy efekt, który zobaczycie, jest jeszcze demonstracją zjawiska fizycznego, czy już dziełem sztuki? Odpowiedź pozostawiamy Wam.

Zadanie „Współczesne eksponaty w centrach nauki – innowacyjne połączenie nauki i designu w CNK”, dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu własnego Instytutu Przemysłów Kreatywnych: Rozwój Sektorów Kreatywnych.

Wartość dofinansowania: 118 979 zł

Całkowita wartość projektu: 174 559 zł

— Copernicus Science Centre
Źródło: www.kopernik.org.pl/wystawy/artscience